10 marca 2017

styczniskowo-luciskowe fajności

Zimą niechętnie wychodzę na zewnątrz, gdyż jestem bardzo nieodporna na niskie temperatury. Najchętniej owinęłabym się w kokon z kołdry i przespała ten okres. Mimo takiego podejścia do życia, udało mi się jednak odkryć kilka całkiem fajnych rzeczy, którymi chciałabym się tutaj podzielić. 

DO OGLĄDANIA:
  • Manchester by the Sea - chciałam obejrzeć ten film, odkąd zobaczyłam zwiastun, który wręcz krzyczał mi prosto w twarz: "idź, idź, idź, musisz to zobaczyć". Zapowiedź, całe szczęście, nie zdradza całej fabuły, więc znalazły się nawet momenty, które sprawiły, że otworzyłam usta ze zdumienia. 


DO CZYTANIA:

  • Pomroki, Jarosław Borszewicz - w Mrokach zakochana jestem po uszy, więc nawet nie zastanawiałam się nad zakupem, jak dowiedziałam się, że opublikowana zostanie kontynuacja. 
"Marysia:
- Psa szczęśliwego widziałam,
kota szczęśliwego widziałam,
króliczka szczęśliwego widziałam, 
konia szczęśliwego widziałam,
nawet świnię szczęśliwą widziałam,
tylko szczęśliwego człowieka jeszcze nigdy nie widziałam..."

URODA:

  • Lakiery hybrydowe - moja niezdarność przy malowaniu paznokci zazwyczaj prowadziła do powstawania dziwnych odcisków na niedoschniętym lakierze. Problemem była też zawsze trwałość - zdarzało się, że już następnego dnia lakier odpryskiwał. Żywotność zawartości pojedynczych buteleczek również pozostawia wiele do życzenie - bardzo lubią gęstnieć i wysychać. Postanowiłam więc spróbować z hybrydami. Był to strzał w dziesiątkę. No dobra, może w ósemkę, bo wciąż się uczę i nie wychodzi mi to perfekcyjnie. Póki co, moimi ulubionymi kolorami są: Delicate Red (068), Indian Roses (097) i Pink Gold (094) z Semilaca.
  • Pomadka INGLOT HD MATTE w odcieniu 27 - bardzo długo szukałam takiego brudnego odcienia czerwieni o całkiem dobrej trwałości. Początkowo miałam problem z dokładnym obrysowaniem ust bez użycia konturówki, ale całe szczęście udało mi się znaleźć pasujący odcień w całkiem przystępnej cenie. Mianowicie, mam na myśli tutaj Long Lasting Lip Liner z KOBO. Niestety nie ma na niej żadnego numerka, więc najlepiej porównać sobie z kolorem pomadki na wierzchu dłoni.
  • Lano-maść (ziaja) - jak doskonale wiadomo - matowe pomadki strasznie wysuszają usta. Jakież było moje szczęście, gdy polecono mi tę maść. Nałożona chwilę przed pomadką jest zbawieniem dla warg.

WYDARZENIA:

  • TRZASKI (Toruń - klub NRD) - miałam możliwość uczestniczenia w tej imprezie przy okazji odwiedzin u znajomej studiującej w Toruniu. Nie sposób opisać panującego tam klimatu, ale muszę przyznać, że chyba nigdy nie bawiłam się lepiej. Było naprawdę niewiele osób, ale muzyka była tak świetna, że każdy na parkiecie miał swój świat i wił się aż do zmęczenia; nikt nikogo nie oceniał i każdy tańczył tak, jak chciał, tak jak potrafił. Ja, na przykład, najpewniej wyglądałam jak dżdżownica porażona prądem.


MIEJSCA (w Gdańsku):

  • DRUKARNIA  - kawiarnię tę pokazała mi znajoma ze studiów. Wybrałyśmy się tam na kawę-pocieszenie po jednym z egzaminów. Tak bardzo spodobał mi się wystrój, że nie zdążyłam nawet zamówić kawy, a już czułam się pocieszona! 


  • SCH. SCHOPENHAUER - gorąco polecam bajgla z halloumi, pychota!


INNE:

  • Francesco Cicciolella - na jego prace trafiłam całkiem przypadkiem. Zauroczyła mnie ich prostota, przekaz i żywe kolory. 


  • Jemima Kirke - zakochałam się w niej, gdy zaczęłam oglądadać serial Girls. Jest to osoba, którą mogłabym bez zastanowienia nazwać swoją girl crush.


DO SŁUCHANIA:

  • Spoon - Do You
  • De Łindołs - Tramwaje
  • Reuben Hollebon - Faces
  • Digitalism - Pogo
  • Kroki - PS Freedom
  • The Strumbellas - Young & WIld
  • Novo Amor - Holland
  • Hollow Coves - We Will Run
  • Empire of the Sun - Walking On A Dream
  • Fairy Tale Show - Szlag


10 komentarzy:

  1. Muszę posłuchać te piosenki :)
    BLOG
    INSTAGRAM
    Wpadnij! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post, dużo nowych rzeczy do ogarnięcia. Fajnie! :)

    https://ariicoco.blogspot.com/2017/03/pineapple-outfit.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu obejrzeć ten film, bo od jakiegoś czasu się do tego zbieram.
    W ogóle dzięki za zapewnienie rozrywki na następne dni, już sama nie wiem za co się brać :P.
    Pozdrawiam!
    Sowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma za co! polecam się na przyszłość. a film koniecznie musisz obejrzeć! : )

      Usuń
  4. A jak jak będę w Gdańsku to odwiedzę Drukarnię :) Jestem fanką kawy i kawa zawsze mile widziana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie zapraszam na kawę!

      Usuń
  5. Fajnie napisany post , jednak brakuję mi zdjęć ale i tak jest okej .Piosenkę Empire of the sun znam bardzo dobrze i ją uwielbiam .Zostaję tu na dłużej :)

    http://dori98.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! dorzuciłam kilka zdjęć i mam nadzieję, że teraz jest odrobinę lepiej. : )

      Usuń